Wszystkie wpisy, których autorem jest mklocek

Odpusty zupełne i cząstkowe

ODPUSTY ZUPEŁNE I CZĄSTKOWE

CZYM SĄ I JAKIE WARUNKI NALEŻY SPEŁNIĆ, ABY Z NICH DOBRZE KORZYSTAĆ

Szczególną pomocą dla dusz cierpiących w czyśćcu są odpusty. Jaka jest ich istota? W Ka­techizmie Kościoła Katolickiego czytamy: Odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednic­twem Kościoła, który jako szafarz owoców odku­pienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadość­uczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych (KKK 1471).

W Kościele pierwszych wieków za szczególnie ciężkie grzechy nakładano publiczną pokutę. Dotyczyło to zaparcia się wiary, cudzo­łóstwa, morderstwa. Pokuta poprzedzała odpusz­czenie grzechów i włączenie na nowo grzeszni­ka do wspólnoty eucharystycznej. Towarzyszyła temu modlitwa wspólnoty Kościoła. Grzesznik wracał do pełnej jedności z Kościołem często do­piero po wielu latach. Dlatego też wielu odkładało pokutę na ostatnie chwile życia. Pokuta była też jednorazowa, czyli można ją było podjąć tylko raz po chrzcie św. Była to bardzo rygorystyczna praktyka, dlatego stopniowo zaczęto przecho­dzić do praktyki spowiedzi indywidualnej, którą można było powtarzać wielokrotnie. I tak stop­niowo upowszechniła się praktyka spowiedzi po­wtarzalnej. Na nasz kontynent przenieśli ją mnisi z terenów dzisiejszej Irlandii i Wielkiej Brytanii. Początki spowiedzi indywidualnej związane były z tzw. księgami penitencjarnymi. Były to katalogi tzw. taryf (stąd pokuta taryfowa), które precyzyj­nie określały rodzaj pokuty za konkretny grzech. Po wysłuchaniu spowiedzi kapłan nakładał na penitenta odpowiednią pokutę. Na przykład, je­śli ktoś dopuścił się cudzołóstwa, a kobieta zaszła przy tym w ciążę, to pokuta trwała 3 lata i pole­gała na powstrzymywaniu się od tłustego jedzenia i współżycia z żoną. Gdy natomiast ktoś popełnił zabójstwo lub grzech sodomski, to musiał pościć przez 10 lat. Istniała możliwość złagodzenia po­kuty poprzez wydłużanie jej trwania albo skróce­nia przez zaostrzenie praktyk pokutnych. Istniała możliwość zamieniania jednych na inne (np. za­miast trzech dni postu można było odmówić 50 psalmów). Z księgami penitencjarnymi związane były rytuały pokutne. Dowiadujemy się z nich, że penitent udawał się do kapłana, z którym naj­pierw odmawiał psalmy pokutne oraz inne mo­dlitwy. Następnie wyznawał grzechy, a kapłan na­kładał pokutę. Penitent spełniał pokutę, po czym wracał do tego samego kapłana, aby otrzymać sakramentalne odpuszczenie. Od IX w. w wyjąt­kowych sytuacjach udzielano rozgrzeszenia zaraz po wyznaniu win, a przed odprawieniem pokuty, czyli tak, jak czyni się to dzisiaj. Praktyka ta stała się powszechna już około 1000r.

Praktyka stosowania penitencjałów spowodo­wała wiązanie grzechu z konkretną pokutą oraz pozostawiała w penitentach świadomość, że po sakramentalnym rozgrzeszeniu konieczna jest pokuta. Powodowało to, że po spowiedzi proszo­no kapłana udzielającego rozgrzeszenia o modli­twę wstawienniczą o złagodzenie kar za grzechy. Stopniowo od tej modlitwy Kościół przeszedł do praktyki odpustów.

Naukę o odpustach usystematyzował św. To­masz z Akwinu, który stwierdził, że to, co Kościół ustanowi na ziemi, jest ważne także w niebie. Wiąże się to z władzą daną przez Pana Jezusa św. Piotrowi. Dlatego odpusty są ważne i skuteczne. Ze św. Tomaszem związane jest pojęcie skarb­ca Kościoła. W skarbcu tym zebrane są zasługi świętych, a przede wszystkim samego Chrystu­sa. Paweł VI w taki sposób wyjaśnił naturę tego skarbca: Nie jest on zbiorem dóbr, gromadzonych przez wieki na kształt materialnych dóbr, lecz nie­skończoną i niewyczerpaną wartością, jaką mają u Boga zadośćuczynienia i zasługi Chrystusa Pana, ofiarowane po to, by cala ludzkość była uwolniona od grzechu i doszła do łączności z Ojcem. Stanowi go sam Chrystus Odkupiciel, w którym są i działają zadośćuczynienia i zasługi płynące z Jego odkupie­nia (21). Poza tym do tego skarbu należy też wartość naprawdę ogromna, niewymierna i zawsze świeża, jaką mają przed Bogiem modlitwy i dobre uczynki Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Świętych, którzy idąc śladami Chrystusa, dzięki Jego łasce, uświęcili samych siebie i spełnili posłannictwo otrzymane od Ojca. W ten sposób, pracując nad własnym zbawieniem, przyczynili się również do zbawienia swych braci w jedności Mistycznego Cia­ła (Pawet VI, Konstytucja Apostolska Indulgentiarum Doctrina, 5) Święty Tomasz stwierdził, że dobra danej społeczności rozdziela jej zwierzch­nik, tak więc dobra Kościoła ma prawo rozdzielać papież. Potwierdził to papież Paweł VI pisząc: Odpustu dostępuje chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunka­mi za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przy­dziela zadośćuczynienia ze skarbca zasług Chrystu­sa i Świętych (Paweł VI. Konstytucja Apostolska Indulgentiarum Doctrina, Normy nr 1). Papież za­rządza „skarbcem”, dlatego jednym z warunków uzyskania odpustu jest modlitwa w intencjach papieża. Należy podkreślić, że jest to modlitwa w intencjach proponowanych przez papieża. In­tencje te dotyczą całego Kościoła.

W zrozumieniu istoty odpustów ważne jest również rozróżnienie kar na wieczne i doczesne. W sakramencie pojednania, każdy z nas otrzy­muje przebaczenie wyznanych grzechów, za które szczerze żałuje. Dzięki temu może on osiągnąć wieczne zbawienie. Uzyskane przebaczenie nie uwalnia jednak od kar doczesnych (czasowych), które spotykają nas za życia lub po śmierci w czyśćcu. Kary te grzesznik może odpokutować poprzez czyny pokutne i cierpienie, które spoty­ka go w czasie ziemskiego życia, lub w czyśćcu. Uwolnieniu od tych kar służy właśnie obfity skar­biec odpustów Kościoła. W Katechizmie czytamy: Grzech ma podwójny skutek. Grzech ciężki pozba­wia nas komunii z Bogiem, a przez to zamyka nam dostęp do życia wiecznego, którego pozbawienie nazywa się „karą wieczną” za grzech. Każdy grzech, nawet powszedni, powoduje ponadto nieuporząd­kowane przywiązanie do stworzeń, które wyma­ga oczyszczenia, albo na ziemi, albo po śmierci, w stanie nazywanym czyśćcem. Takie oczyszczenie uwalnia od tego, co nazywamy „karą doczesną” za grzech. Obydwie kary nie mogą być traktowane jako rodzaj zemsty, którą Bóg stosuje od zewnątrz, ponieważ wypływają one jakby z samej natury grzechu. Nawrócenie, które pochodzi z żarliwej mi­łości, może doprowadzić do całkowitego oczyszcze­nia grzesznika, tak że nie pozostaje już żadna kara do odpokutowania (KKK 1472).

Istotne jest zrozumienie, że kary związane z grzechami już odpuszczonymi w sakramencie pokuty nie są jakimiś dodatkowymi karami nało­żonymi przez Boga, ale wiążą się z konsekwencja­mi grzechu. Dla przykładu w przypadku grzechu pijaństwa grzech zostaje odpuszczony, ale konse­kwencje pozostają. Wystarczy spojrzeć na rodzi­nę, która cierpi z powodu nadużywania alkoholu przez jednego z bliskich. Jeśli człowiek za ziem­skiego życia nie odpokutuje, z pomocą można mu przyjść przez modlitwę oraz ofiarę odpustu. Ważne, by odpustu nie traktować jako magicznej praktyki. W sposób humorystyczny, a równocze­śnie bardzo zrozumiały tłumaczył to Ojciec Badeni pisząc, że niektórzy mają taką wizję Boga: Powiada Bozinek: a to drań z tego Kowalskiego, za karę będzie miał raka z przerzutami. Na to dyżurny aniołek mówi: O nie, proszę Bozinki, nie da rady. Kowalski ma siedem odpustów zupełnych, zapłacił dwie Msze św. wieczyste i był w Częstochowie trzy razy. Co najwyżej, proszę Bozinki, pokarzemy dra­nia lekką grypą, więcej nie damy rady. Gdy prosi­my o łaski związane z odpustem, ważna jest wiara w Boga, który jest kochającym i miłosiernym oj­cem, a nie sędzią i księgowym zliczającym ludz­kie grzechy.

Odpust można ofiarować za siebie lub za jed­ną konkretną zmarłą osobę. Odpust jest cząst­kowy albo zupełny zależnie od tego, czy od kary doczesnej należnej za grzechy uwalnia w części czy w całości. W sakramencie pokuty Bóg od­puszcza człowiekowi grzechy, jeśli ten szczerze za nie żałuje, ale na człowieku spoczywa jeszcze obowiązek wyrównania naruszonego porządku moralnego, bo każde zło jest naruszeniem spra­wiedliwości i miłości. Wyjaśniał to również Jan Paweł II w adhortacji Reconciliatio et poenitentia: Dusza, która upada przez grzech, pociąga za sobą Kościół i w pewien sposób cały świat. Innymi słowy, nie ma grzechu, nawet najbardziej wewnętrznego i tajemnego, najściślej indywidualnego, który odno­siłby się wyłącznie do tego, kto go popełnia. Każdy grzech rzutuje z mniejszą lub większą gwałtowno­ścią, z mniejszą lub większą szkodą na całą struk­turę kościelną i na całą ludzką rodzinę (nr 16).

Z uzyskaniem odpustu związane są pewne wa­runki, które należy spełnić. Są one następujące:

  • Brak jakiegokolwiek przywiązania do grzechu, nawet powszedniego (jeżeli jest brak całkowi­tej dyspozycji – zyskuje się odpust cząstkowy)

  • Stan laski uświęcającej lub spowiedź sakra­mentalna

  • Przyjęcie Komunii świętej

  • Odmówienie modlitwy w intencjach Ojca Świętego

  • Wykonanie czynności związanej z odpustem

Należy pamiętać, że ewentualna spowiedź, Komunia święta i modlitwa w intencjach Ojca Świętego mogą być wypełnione w ciągu kilku dni przed lub po wypełnieniu czynności, z którą związany jest odpust; między tymi elementami musi jednak istnieć związek. Po jednej spowiedzi można uzyskać wiele odpustów zupełnych, nato­miast po jednej Komunii świętej i jednej modli­twie w intencjach papieża – tylko jeden odpust zupełny. Odpustów (zarówno cząstkowych, jak i zupełnych) nie można ofiarowywać za innych żywych.

Wybrane praktyki związane z uzyskaniem odpustu zupełnego:

  • Adoracja Najświętszego Sakramentu przez co najmniej pół godziny (jeśli jest krótsza – od­pust cząstkowy);

  • Przyjęcie błogosławieństwa udzielanego przez Papieża Urbi et Orbi (Miastu i Światu) – choć­by tylko przez radio lub telewizję;

  • Adoracja i ucałowanie Krzyża w trakcie litur­gii Męki Pańskiej w Wielki Piątek;

  • Uczestnictwo w rekolekcjach trwających przy­najmniej trzy dni;

  • Publiczne odmówienie aktu poświęcenia ro­dzaju ludzkiego Chrystusowi Królowi O Jezu najsłodszy, Odkupicielu rodzaju ludzkiego w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszech­świata (w inne dni – odpust cząstkowy);

  • Pobożne odmówienie (śpiew) modlitwy Przed tak wielkim Sakramentem podczas liturgii Wieczerzy Pańskiej po Mszy św. (w Wielki Czwartek) oraz w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało); w innym czasie – odpust cząstkowy;

  • Publiczne odmówienie (śpiew) hymnu Ciebie Boga wysławiamy {Te Deum) jako podziękowa­nie za otrzymane łaski w ostatnim dniu roku (w innym czasie, nawet prywatnie – odpust cząstkowy);

  • Publiczne odmówienie (śpiew) hymnu Przyjdź, Duchu Święty (Veni Creator) w Nowy Rok i w uroczystość Zesłania Ducha Świętego (w pozostałe dni, nawet prywatnie – odpust cząstkowy);

  • Odprawienie Drogi Krzyżowej. W przypadku publicznego odprawiania wystarczy, aby prze­chodziła tylko osoba prowadząca;

  • Uczestnictwo w nabożeństwie Gorzkich Ża­lów jeden raz w tygodniu w okresie Wielkiego Postu w jakimkolwiek kościele na terenie Polski;

  • Nawiedzenie kościoła parafialnego w święto tytułu lub w dniu 2 sierpnia, kiedy to przypada odpust Porcjunkuli;

  • W uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła (29 czerwca);

  • Nawiedzenie kościoła lub kaplicy we wspo­mnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (2 listopada) i odmówienie tam Ojcze nasz i Wierzę;

  • W dniach od 1 do 8 listopada za nawiedze­nie cmentarza z równoczesną modlitwą za zmarłych – codziennie odpust zupełny, który można ofiarować wyłącznie za zmarłych (za nawiedzenie cmentarza w inne dni – odpust cząstkowy również wyłącznie za zmarłych).

Warto dodać, że Penitencjaria Apostolska po­przez dwa dekrety wydane w 2002 r. ustanowiła także odpusty związane z kultem Miłosierdzia Bożego.

  • Odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami (sakramentalna spowiedź, Komunia euchary­styczna i modlitwa w intencjach Ojca Świętego) udziela się w granicach Polski wiernemu, który z duszą całkowicie wolną od przywiązania do ja­kiegokolwiek grzechu pobożnie odmówi Koron­kę do Miłosierdzia Bożego w kościele lub kaplicy wobec Najświętszego Sakramentu Eucharystii, publicznie wystawionego lub też przechowywa­nego w tabernakulum. Jeżeli zaś ci wierni z po­wodu choroby (lub innej słusznej racji) nie będą mogli wyjść z domu, ale odmówią Koronkę do Miłosierdzia Bożego z ufnością i z pragnieniem miłosierdzia dla siebie oraz gotowością okazania go innym, to pod zwykłymi warunkami również zyskują odpust zupełny. W innych zaś okoliczno­ściach odpust będzie cząstkowy.

  • Udziela się odpustu zupełnego na zwykłych wa­runkach (spowiedź sakramentalna, Komunia eucharystyczna, modlitwa w intencjach papie­skich) wiernemu, który w II Niedzielę Wielka­nocną, czyli Miłosierdzia Bożego, w jakimkol­wiek kościele lub kaplicy, z sercem całkowicie wolnym od wszelkiego przywiązania do ja­kiegokolwiek grzechu, choćby powszedniego, weźmie udział w pobożnych praktykach speł­nianych ku czci Bożego Miłosierdzia albo przy­najmniej odmówi przed Najświętszym Sakra­mentem Eucharystii, wystawionym publicznie lub ukrytym w tabernakulum, modlitwę Ojcze nasz i Credo, dodając pobożne wezwanie do Pana Jezusa Miłosiernego (np. Jezu Miłosier­ny, ufam Tobie).

Istnieją również tzw. odpusty cząstkowe. Są trzy ogólne warunki uzyskania odpustu cząstko­wego:

  • Wierny dostępuje odpustu cząstkowego, je­śli w czasie spełniania swoich obowiązków i w trudach życia wznosi myśli do Boga z po­korą i ufnością, dodając w myśli jakiś akt strze­listy, np. „Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami”;

  • Jeśli wierny powodowany motywem wiary przyj­dzie z pomocą potrzebującym współbraciom, pomagając im osobiście lub dzieląc się z nimi swoimi dobrami, uzyskuje odpust cząstkowy;

  • Gdy wierny w intencji umartwiania się odmó­wi sobie czegoś godziwego, a przyjemnego dla siebie, uzyskuje odpust cząstkowy. Warunek ten ma zachęcić wiernych do praktykowania dobrowolnych umartwień.

Odpust cząstkowy można otrzymać za zmó­wienie jednej z modlitw:

  • Anioł Pański (lub Regina Coeli w okresie wiel­kanocnym);

  • „Duszo Chrystusowa”;

  • „Wierzę w Boga”;

  • Psalm 130 (Z głębokości); Psalm 51 (Zmiłuj się…);

  • Jutrznia lub Nieszpory za zmarłych:

  • „Panie, Boże wszechmogący” (modlitwa z li­turgii godzin, jutrznia w poniedziałek II tygo­dnia psałterza);

  • Modlitwa św. Bernarda („Pomnij, o Najświęt­sza Panno Maryjo”);

  • „Wieczny odpoczynek”;

  • „Witaj, Królowo, Matko Miłosierdzia”;

  • „Pod Twoją obronę”;

  • „Magnificat”;

  • Odmówienie jednej z sześciu litanii zatwier­dzonych dla całego Kościoła (do Najświęt­szego Imienia Jezus, do Najświętszego Serca Pana Jezusa, do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana, Loretańskiej do NMP, do Świętego Jó­zefa lub do Wszystkich Świętych).

Błogosławieństwo; Żal za grzechy; Komunia Św. duchowa

Błogosławieństwo w życiu człowieka wierzącego.

Błogosławieństwo czym jest i dlaczego powinno nam na nim zależeć? Dlaczego sami powinniśmy często błogosławić? Korzystać z tego sakramentalium?

Zapewne każdy z nas widział obraz P. Jezusa Miłosiernego, który błogosławi patrzących na Niego. Trzeba pamiętać, że już samo podniesienie ręki jest znakiem, jest gestem pozdrowienia słuchaczy. Do błogosławieństw zaliczyć można wyciągnięcie ręki czy rąk, ewentualnie położenie na głowie błogosławionego. Tertulian pisarz starożytności chrześcijańskiej twierdzi, że w jego czasach takie włożenie rąk było modlitwą wzywającą Ducha Świętego do zstąpienia na osoby, na dzieła stworzone. Czym jest błogosławienie? To rodzaj modlitwy. To sławienie Boga. To modlitwa z obrzędem liturgicznym poprzez który przyzywa się łaski niebios dla tych, którym się błogosławi. Tak błogosławią rodzice dzieciom, starzy młodym, tak błogosławi się dom, pracę i spoczynek, drogę, pokarmy itd. Błogosławieństwo kapłańskie to szczególna modlitwa z obrzędem aby wszystko co P. Bóg stworzył było pomocą na drodze do dobrego a ostatecznie do szczęśliwej wieczności. Człowiek bowiem posiadając wolną wolę może iść za Bożymi przykazaniami i już tutaj rozumiejąc siebie, świat i P. Boga, przeżywać wewnętrzny pokój a może odwrócić się od P. Boga, może zepsuć cały zamysł Boży względem każdego stworzenia, każdego dzieła i siebie samego. Może swoją nieroztropną działalnością uczynić szkodę doczesną a nawet wieczną sobie lub innym. Skuteczność błogosławieństwa opiera się nie tylko na znaku błogosławieństwa. Przede wszystkim jest darem samego Boga, ale też zależy od wiary przyjmującego błogosławieństwo. Im większe naczynie wiary w sercu człowieka, tym większy skarb błogosławieństwa pomieści. Błogosławieństwo jest rozdzielaniem duchowych skarbów Kościoła tym, którzy tego pragną. Najprostszym znakiem błogosławieństwa jest znak krzyża świętego. Wyraża on jednocześnie wiarę, że wszystkie łaski są nam darowane przez zasługi męki Zbawiciela. Innym znakiem jest kropienie wodą święconą, który to zarazem przypomina potrzebę oczyszczenia naszych serc z win. Do błogosławieństw należy także obrzęd kadzenia, który też jest wyrażeniem prośby by nasze modlitwy wzniosły się, wznosiły się do P. Boga jak dym kadzidła. Błogosławieństwo może być uroczyste lub prywatne. Każde jest łaską. Lekkomyślnie zatem pomijać błogosławieństwo czy je lekceważyć jest nieroztropnością a nawet może być grzechem. Może bowiem oznaczać pogardę dla Bożej łaski.

Na czym polega dar łaski błogosławieństwa?

Jest to skutek płynący z czyjegoś błogosławienia. Różny skutek błogosławieństwa; inny Bożego, papieskiego, biskupiego, kapłańskiego, rodzicielskiego czy człowieka życzliwego. Może objawić się jako cześć i chwała składana Bogu, szczęście i sława, doczesna łaska i dobrodziejstwo albo jako życzenie czy wdzięczność. Tu trzeba zauważyć, że znak krzyża uczyniony nad chlebem i winem podczas sprawowania Eucharystii jest dziękczynieniem za dary niebios. Trzeba też pamiętać, że błogosławieństwo nie działa tak jak sakrament. Jest działaniem Boga ale na miarę ludzkiej wiary; „ niech ci się stanie według twojej wiary” to słowa P. Jezusa. Pamiętamy też słowa P. Jezusa polecającego swym uczniom; „wchodząc do jakiego domu wpierw mówcie: pokój temu domowi jeśli mieszka tam człowiek godny pokoju pokój wasz spocznie na nim jeśli nie powróci do was”. Widzimy zatem że skuteczność błogosławieństwa wynika z siły modlitwy kościelnej i osobistej wiary przyjmującego. Trzeba nadto pamiętać, że błogosławieństwo nie gładzi grzechu ciężkiego i nie daje przyjmującemu je, łaski uświęcającej. Skutki błogosławieństwa są następujące:

  1. gładzi grzechy powszednie
  2. gładzi kary doczesne grzechów odpuszczonych w sakramencie pokuty.
  3. Ogranicza wpływ złego ducha
  4. udziela łaski uczynkowej
  5. udziela łaski zdrowia cielesnego i innych dóbr doczesnych o ile te nie sprzeciwiają się zbawieniu duszy człowieka.

Tak więc widzimy jak ważną sprawą jest poważne traktowanie Bożych darów, które mądrość Kościoła zachowuje i hojnie obdarza tych, którzy ich szczerze pragną.

Żal za grzechy

Najważniejszym warunkiem sakramentu Pokuty jest żal za grzechy. Jest on w stanie skruszyć w nas wszelką chęć do takiego czy innego grzechu i dlatego nazywa się skruchą. Nie da się pomyśleć szczerej pokuty bez skruchy. Kto żałuje za grzechy prawdziwie? Żałuje za grzechy prawdziwie , kto smuci się z tego w duchu, że Boga obraził i brzydzi się mocno swoimi grzechami. Piotr po swoim zaparciu się, poznał ze spojrzenia P. Jezusa, że sprawił przykrość swemu Mistrzowi. A przecież on kochał P. Jezusa całą duszą, „jak ja mogłem coś takiego uczynić? Nie dość, że Faryzeusze i ich służący znęcają się nad Jezusem , to i ja jego wybrany uczeń zraniłem Jego serce. Jezu przebacz cała moja nadzieja w Twojej dobroci”. Podobne myśli sprawiły, że Piotr zapłakał gorzkimi łzami, nie zważał na to, że słudzy arcykapłana drwili z niego. Oczywiście zaraz od nich odszedł. Żal Piotra był doskonały i nadnaturalny bo pochodził z doskonałej miłości ku P. Jezusowi. Podobnie żałowali za grzechy: Magdalena, Zacheusz łotr na krzyżu, Paweł Apostoł. Wiemy, że żal ten pojednał ich z P. Bogiem. Inaczej żałował król Antioch. Dotknięty nieuleczalną chorobą, żałował, że prześladował Żydów za wiarę, a prosił aby go Bóg uzdrowił. Judasz również żałował za swój grzech, gdy się przekonał, że faryzeusze nim gardzą. Podobnie żałuje niejeden alkoholik, że stał się pośmiewiskiem otoczenia czy też zniszczył spokój i dobrobyt rodziny, żałuje złodziej, że musi siedzieć w więzieniu itp. Jest to żal czysto naturalny, czasem nawet niewolniczy – i pobudza niekiedy do poprawy ale nie zjednywa u Boga odpuszczenia grzechów bo grzesznik żałuje nie dlatego, że Boga obraził, lecz z powodu naturalnych ujemnych skutków swojego grzechu. Niektórzy ludzie żałują za grzechy z pobudek nadnaturalnych wynikających z Objawienia Bożego, ale mniej szlachetnych. Np. żałują, że Boga obrazili do tego stopnia, że Bóg ukaże ich pozbawieniem nieba, męką w piekle lub czyśćcu, że utracili łaskę uświęcającą itp. Jeżeli żal ten łączy się z ufnością w miłosierdzie Boże, a zatem również i z miłością Boga, chociażby niedoskonałą wystarczy do wyjednania odpuszczenia grzechów, ale tylko w sakramencie pokuty. Nazywamy go nadnaturalnym i wystarczającym. Kiedy żal jest nadnaturalny i doskonały? Żal jest nadnaturalny i doskonały, gdy pochodzi jedynie z nadnaturalnej i doskonałej miłości do P. Boga. Żal doskonały zastępuje Sakrament Pokuty w braku spowiednika i jedna grzesznika z P. Bogiem. Sobór uczy: Żal jest to boleść duszy i obrzydzenie sobie grzechów popełnionych z postanowieniem nie grzeszenia więcej. To uczucie żalu było zawsze potrzebne do uzyskania przebaczenia grzechów. U człowieka który zgrzeszył ciężko po chrzcie, uczucie to przygotowuje do odpuszczenia grzechów, jeżeli jest połączone z ufnością w miłosierdzie Boże i z postanowieniem dopełnienia innych warunków przepisanych do należytego przyjęcia Sakramentu Pokuty. Czasem zdarza się że żal ten jest miłością doskonałą i jedna człowieka z P. Bogiem przed rzeczywistym przyjęciem Sakramentu Pokuty. Pojednania tego jednak nie należy przypisywać samemu żalowi bez [ostanowienia przyjęcia sakramentu. Postanowienie to mieści się w żalu. Kiedy trzeba wzbudzić koniecznie skruchę doskonałą? Skruchę doskonałą trzeba wzbudzić koniecznie w niebezpieczeństwie śmierci, gdy nie możemy się spowiadać, a poczuwamy się do grzechu śmiertelnego. Pożytecznie jest wzbudzać żal doskonały ilekroć popełni ktoś grzech śmiertelny, a nie ma sposobności zaraz się wyspowiadać, idąc do spowiedzi, w niebezpieczeństwie śmierci, chcąc uzyskać odpust zupełny w wypadku, kiedy spowiedź nie jest warunkiem nakazanym, na początku mszy św. lub dłuższej modlitwy, jak Droga Krzyżowa czy Różaniec itp. Co dzień po wieczornym rachunku sumienia. Zawsze żałować trzeba nade wszystko czyli nienawidzić grzechu bardziej niż wszystkiego innego. Kiedy żal jest nadnaturalny i wystarczający? Żal jest nadnaturalny i wystarczający do odpuszczenia grzechów w sakramencie Pokuty jeżeli żałujemy z pobudek jakie wiara podaje a ufamy w miłosierdzie Boże. „ Ofiarą miłą Bogu jest duch skruszony; sercem skruszonym nie pogardzisz Boże”/Ps. 50,19

Dalej sobór uczy; żal mniej doskonały /wystarczający/ rodzi się zwykle albo z rozważania nędzy grzechu, albo z bojaźni piekła i kar za grzechy. Nie czyni on człowieka obłudnikiem, jeżeli wyklucza wolę grzeszenia i łączy się z nadzieją przebaczenia. Duch św. nie mieszka jeszcze w takim człowieku ale pobudza go, tak iż penitent przy jego pomocy przygotowuje sobie drogę do usprawiedliwienia. Bez przyjęcia Sakramentu Pokuty nie może jednak taki żal doprowadzić grzesznika do usprawiedliwienia, ale usposabia go do uzyskania łaski Bożej w Sakramencie Pokuty. Taką bojaźnią wstrząśnięci mieszkańcy Niniwy wskutek kazań Jonasza czynili surową pokutę i uzyskali od Pana miłosierdzie. Powinniśmy żałować co najmniej za wszystkie grzechy śmiertelne, bo gdybyśmy nawet za jeden grzech śmiertelny szczerze nie pokutowali i odpuszczenia jego nie otrzymali, nie uzyskamy łaski uświęcającej. Grzechy śmiertelne muszą być albo wszystkie odpuszczone, albo żaden nie jest odpuszczony. Inaczej rzecz ma się z grzechami lekkimi czyli powszednimi. Stan łaski uświęcającej trwa w duszy pomimo różnych grzechów powszednich dlatego kilka grzechów powszednich może być odpuszczonych przy spowiedzi a inne grzechy powszednie mogą być zmazane w inny sposób np. przez akty wiary nadziei i miłości. Jeżeli ktoś ma same tylko grzechy powszednie, powinien przynajmniej za jeden z nich wzbudzić sobie nadprzyrodzony żal szczery, bo inaczej Sakrament Pokuty byłby nieważny i niegodnie przyjęty. Dlatego dobrze jest przy takiej spowiedzi żałować za dawny jakiś grzech śmiertelny już odpuszczony. Za które grzechy trzeba żałować? Trzeba żałować co najmniej za wszystkie popełnione grzechy śmiertelne, żadnego nie wyłączając. Żal zatem powinien być wewnętrzny nadprzyrodzony i powszechny. Żal jest tak koniecznym warunkiem odpuszczenia grzechów że nie można go nigdy i niczym zastąpić. Trzeba go wzbudzić przed spowiedzią albo przynajmniej przy spowiedzi i to przed rozgrzeszeniem kapłańskim. Kto chce przeżyć żal za grzechy, wzbudzić w sobie prawdziwy żal za grzechy, trzeba aby wcześniej pomodlił się o łaskę prawdziwej szczerej skruchy, dobrym jest odprawienie choć części Drogi Krzyżowej, przemyślenie nędzy grzechu w oczach Bożych, ceny zbawienia, czyli jak wielką wartość mam w oczach Bożych skoro za mnie taką podjął ofiarę, sensu swego życia z Bogiem czy bez P. Boga w wieczności.

Czym jest Komunia św. duchowa?

Słowo „komunia” pochodzi od łacińskiego słowa „communio”, które oznacza jedność. Celem przyjmowani Komunii Świętej, czyli Ciała i Krwi Chrystusa, jest osiągniecie komunii, czy jedności z Bogiem, ale także między chrześcijanami.

Komunię św. można przyjmować w sakramencie Komunii, czyli pod postaciami Chleba i Wina podczas Eucharystii, ale także poza Eucharystią, na przykład przy okazji nabożeństw, czy po spowiedzi św. Ale można przyjmować ją także na sposób duchowy. W Polsce zwyczaj komunii duchowej znany był od czasów misji św. Ottona z Bambergi w XII wieku i praktykowany był przez wielu świętych m.in. Stanisława Kostkę. Praktyka ta wyrażała się w różny sposób np. w pobożnym uczestnictwie we mszy św., wpatrywaniu się w Hostię, aktach wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii i rozważaniu męki i śmierci Zbawiciela. Niezbędnym elementem komunii duchowej jest pragnienie sakramentu.

Praktykę Komunii Świętej duchowej nie tylko realizowali ale zalecali święci, przypominali o niej także papieże – Jan Paweł II i Benedykt XVI. Papież Jan Paweł II przypomina zachętę św. Teresy od Jezusa: Kiedy nie przystępujecie do Komunii św. i nie uczestniczycie we mszy św., najbardziej korzystną rzeczą jest praktyka Komunii duchowej (…) Dzięki niej obficiej jesteście naznaczeni miłością naszego Pana (Ecclesia de Eucaristia 34).

Jest przede wszystkim wyznaniem wiary w realną obecność Jezusa w Eucharystii, jest aktem miłości do Jezusa w Eucharystii i głębokim pragnieniem, by Jezus chciał wejść i przemieniać życie i historię konkretnego człowieka. Zarówno komunia św. duchowa, jak i komunia sakramentalna może przynieść takie same skutki, czyli pogłębić więź z Jezusem i pomagać walczyć z pokusami, uwrażliwiać na innych ludzi.

„Nawet wtedy, kiedy nie jest możliwe przystąpienie do sakramentalnej Komunii, uczestnictwo we Mszy św. pozostaje konieczne, ważne, znaczące i owocne. W tej sytuacji dobrze jest żywić pragnienie pełnego zjednoczenia z Chrystusem, za pomocą, na przykład, praktyki komunii duchowej, przypomnianej przez Jana Pawła II i polecanej przez świętych mistrzów życia duchowego (Benedykt XVI, posynodalna adhortacja apostolska Sacramentum caritatis, 55).

Kard. J. Ratzinger pisał w swojej książce: „Komunia duchowa wiąże się z cierpieniem z powodu nieprzystąpienia do Stołu Pańskiego. Ale równocześnie tęsknota, pragnienie otwiera miejsce dla działania Boga, który przychodzi pocieszać, oświecać, umacniać i wynagradzać („Sól ziemi. Chrześcijaństwo i Kościół katolicki na przełomie tysiącleci). Tak więc choć komunia duchowa nie może się równać co do skutków z komunią sakramentalną, to jednak przynosi także wiele owoców; łączy z Jezusem Chrystusem, przygotowuje do komunii sakramentalnej, jest aktem skupienia w sobie i aktem miłości oraz pomaga w trudach życia, pokusach i cierpieniach, może być ponawiana w każdej chwili i dowolną ilość razy.

Kto może przyjąć Komunię św.? 

Kongregacja Nauki Wiary w dokumencie z 1983 r. przypomina, że chrześcijanin może otrzymać owoce sakramentu za pośrednictwem pragnienia Eucharystii (Kongregacja Nauki Wiary, Sacerdotium ministeriale, 6.08.1983, 4.). Dotyczy to zwłaszcza chrześcijan cierpiących z powodu prześladowań czy braku kapłanów. Ale zaleca się ją także tym wszystkim, którzy nie mogą uczestniczyć we Mszy św., na przykład chorym, uwięzionym, tym, którzy nie są w stanie dotrzeć do kościoła.  Mogą ją przyjmować wszyscy, także ci, którzy przyjęli Komunię Świętą sakramentalną w danym dniu. W końcu celem życia chrześcijańskiego jest życie w nieustannej komunii z Bogiem.

I rocznica konsekracji świątyni 8.06.2018

I rocznica konsekracji świątyni w parafii św. Jadwigi Królowej w Nowym Targu 8.06.2018 roku

Streszczenie głównych myśli przeżytego czasu

W dniach 5, 6, 7 i 8 czerwca 2018 roku w parafii św. Jadwigi Królowej w Nowym Targu przeprowadzone zostało triduum podczas którego mieliśmy możność przypomnieć czas konsekracji naszego kościoła minionym roku. Konsekracji, którą przeprowadził J.E. Ksiądz Arcybiskup Marek Jędraszewski.

Tematem nauk trzech dni były znaczenia znaków i symboli poświęcenia świątyni: oleju, kadzidła i światła. Nauki wygłosił ks. mgr Ryszard Kilanowicz archidiecezjalny Duszpasterz Służby Liturgicznej. Celem triduum była konsekracja rodzin i parafian. Przeniesienie świętości Domu Bożego na teren parafii, przede wszystkim na teren ludzkich serc. Rekolekcjom towarzyszyły szczególne znaki: olej święty, kadzidło, świece i obrus, który rok temu został rozłożony na namaszczony ołtarz a przez to nasączony krzyżmem świętym. To relikwia tamtego dnia. Obecnie oprawiony w piękne duże ramy będzie w kościele umieszczony jako wieczna pamiątka.

W drugim dniu kościół w całym swym wnętrzu pachniał kadzidłem. Kadzidło spalając się daje dym i miłą woń – takim winno być życie każdego chrześcijanina. To symbol modlitw chrześcijanina, które jak dym unoszą się przed tron Boga. Dym wzbija się w górę, przemija i nie wraca. Jeżeli w tej chwili nie zabierze ze sobą przed tron Boży twojej modlitwy, to już ta szansa zostaje zmarnowana na wieki. Ogień spala ofiarę. Na zawsze ją unicestwia. Kadzidło uczy bezinteresownej, ofiarnej miłości – spalania się w służbie Bogu i bliźniemu podkreślał kaznodzieja.

Kolejnym znakiem podczas poświęcenia kościoła było jego oświetlenie. To P. Bóg jest Światłością największą, jest Stwórcą wszelkiej światłości, odziewa się w światłość i ukazuje się ludziom jako światłość. Raj był miejscem pełnym światła. Dopiero od momentu grzechu pierworodnego wdarła się w nasz świat śmiertelna ciemność. Nastała era ciemności. Jezus Chrystus przychodząc na świat jako „Wschodzące Słońce” przyszedł po to aby „zajaśnieć tym co w mroku i cieniu śmierci mieszkają”. Światłość Chrystusa symbolizuje płonąca świeca. Ona jest też symbolem wiary. To Chrystus zapala w nas światło wiary. Gdy zatem przyjdziesz do kościoła i zobaczysz płonące świece na ołtarzu pomyśl o twojej pierwszej świecy chrzcielnej i o tej z pierwszej Komunii św. i o tej, którą zapalą na twoim grobie twoi bliscy. I zastanów się czy chodzisz w świetle Chrystusa i czy jesteś gotów na sąd Boży. W świątyni zapaliliśmy wszystkie 12 zacheuszek, 6 świec na ołtarzu oraz paschał. Wierni z radością patrzyli na oświetlone ściany kościoła. Z ciekawością słuchali nauk.

Zakończeniem rekolekcji był dzień odpustu w którym kaznodzieja ukazał świętą Jadwigę Królową jako człowieka w którym Boża łaska w symbolach konsekracji – w triduum wspominanych – znalazła pełne, na miarę wielkiego świętego – spełnienie.

Pielgrzymka na Bałkany

oraz Parafia św. Jadwigi w Nowym Targu

ZAPRASZAJĄ NA

PIELGRZYMKĘ AUTOKAROWĄ

23 czerwca – 4 lipca 2018

CHORWACJA; Bośnia i Hercegowina – Medjugorje; Czarnogóra; Albania i Serbia – 12 DNI

1 dzień – POLSKA

Wyjazd z Polski w kierunku Chorwacji w godzinach wczesno rannych. Przyjazd do Marija Bistrica najważniejszego chorwackiego sanktuarium maryjnego, które określane bywa przez samych Chorwatów „chorwacką Częstochową” następnie przejazd w kierunku hotelu w okolicach Plitwickich Jezior. Zakwaterowanie, obiadokolacja i nocleg.

2 dzień – PLITWICKIE JEZIORA  

Śniadanie. Wyjazd we wczesnych godzinach porannych, przejazd do Parku Narodowego Jeziora Plitwickie – najpiękniejszego parku narodowego Chorwacji, składającego się z systemu malowniczo położonych 16 jezior, połączonych ze sobą urokliwymi potokami i wodospadami. Widokowy spacer wśród jezior, wodospadów i gór jednej z największych atrakcji krajobrazowych Europy. Rejs statkiem wycieczkowym po największym z jezior – jeziorze Kozak. Zakwaterowanie, obiadokolacja i nocleg.

3 dzień – SZYBENIK – PARK NARODOWY KRKA

Śniadanie. Przejazd do Parku Narodowego Krka. Przełomy rzeki Krka z licznymi kaskadami, wodospadami i jeziorkami szczególnie piękne w okolicach Skradina. Czas wolny na relaks i skorzystanie z kąpieli w wodospadach rzeki Krka. Nastepnie przejazd do Szybenika i nawiedzenie katedry Św. Jakuba. Transfer do Medjugorie. Zakwaterowanie, obiadokolacja i nocleg.

4 dzień – MEDJUGORJE

Śniadanie. Całodniowy pobyt w Medjugorje – miejsce objawień Matki Bożej – Królowej Pokoju, która w 1981 ukazała się sześciorgu dzieciom. Msza św. na terenie parafii św. Jakuba. Nawiedzenie Góry Objawień – Podbrdo. Czas wolny. Powrót do hotelu, obiadokolacja. Udział w nabożeństwach wieczornych.  

5 dzień – WODOSPADY KRAVICA – MOSTAR

Przed południem krótki pobyt nad słynnymi wodospadami Kravica. Jest to kompleks wodospadów położonych na rzece Trebižat, których łączna szerokość wynosi około 100 metrów. Najwyższy z wodospadów osiąga wysokość 25 metrów. Następnie przejazd do Mostaru. Miasto, które przez stulecia ulegało wpływom różnych cywilizacji i do dziś tworzą go wyznawcy trzech religii. Starówka przypomina miasteczko tureckie, a największą atrakcją jest kamienny most z 1566 r., wpisany na listę UNESCO (odnowiony w 2003 r., po tym jak legł w gruzach w czasie ostatniej wojny). Czas wolny. Powrót do hotelu, obiadokolacja. Udział w nabożeństwach wieczornych. Obiadokolacja, nocleg Medjugorie.

6 dzień – POBYT NAD MORZEM ADRIATYCKIM

Śniadanie. Całodzienny pobyt rekreacyjny na plaży. Obiadokolacja i nocleg.

7 dzień – DUBROWNIK

1Po śniadaniu przejazd magistralą adriatycką do Dubrownika – miasta położonego nad Morzem Adriatyckim u podnóża Gór Dynarskich w regionie nazywanym Dalmacją. Miejscowość zaliczana do najpiękniejszych miast Chorwacji nazywana jest “perłą Adriatyku”. W programie pobytu , zwiedzanie miasta z przewodnikiem oraz FAKULTATYWNIE za 10 eu/os około 50 minutowy rejs statkiem wzdłuż murów obronnych oraz wyspy Lokrum.

8 dzień – KOTOR, CETINJE, NJEGUSIA

Po śniadaniu przejazd do Kotoru, spacer ulicami miasta, Pałac Namiestnika Weneckiego, Pałac Biskupi, katedra Św. Trifuna, cerkwie kotorskie, czas wolny na lunch.

Przejazd do Njegusi słynącej ze wspaniałego klimatu oraz produkcji regionalnych przysmaków czarnogórskich. Zwiedzanie suszarni prsuta – tradycyjnej szynki wytwarzanej tu od wieków.

Przejazd do Cetinje starej stolicy Czarnogóry.

9 dzień – SZKODRA, KRUJA, TIRNA

Po śniadaniu przejazd do Szkodry ( Albania ) położonej nad Jeziorem Szkoderskim. Zwiedzanie Twierdzy Rozafa, spacer ulicami miasta, nawiedzenie Katedry Świętego Szczepana, przejazd do Kruji uznanej za pierwszą stolicę Albanii i miejsce narodzenia bohatera narodowego Skandenberga. Przejazd do stolicy Albanii Tirany, spacer ulicami miasta. Powrót do hotelu.

10 dzień- JEZIORO SZKODERSKIE – BELGRD

Po śniadaniu wykwaterowanie przejazd nad jezioro Szkoderskie, rejs statkiem po Jeziorze następnie udamy się w dalszą drogę w kierunku stolicy Serbii Belgradu. Zakwaterowanie w hotelu, obiadokolacja, nocleg.(w przypadku rejsu możliwość kąpieli w jeziorze lub nawiedzenie jednego z monastyru lub też degustacja karpia z jeziora szkoderskiego). Zakwaterowanie, obiadokolacja i nocleg.

11 dzień – BELGRAD

Po śniadaniu przejazd do historycznego centrum miasta. Zwiedzanie wzgórza Kalemegdan, cerkiew Św. Mikołaja, ulica Kneza Mihalova. Czas na Lunch, w godzinach popołudniowych wyjazd w kierunku Polski.

12. dzień – W godzinach nocnych powrót do kraju.

Organizator pielgrzymki:

Santiago Tours, Tychy ul. Ks. kard. Stefana Wyszyńskiego 1, 43-100 Tychy

Tel/fax 32 204-27-77 santiagotours@santiagotours.pl oraz

ks. Zbigniew Pluta, Parafia św. Jadwigi w Nowym Targu ul. Ludźmierska 17 tel. 606 916-519

CENA:

45– 2300pln +110 €; 40– 2350pln +110 €; 35– 2450pln +115 €; 30– 2500pln +120 €

CENA ZAWIERA:

– transport komfortowym autokarem

– zakwaterowanie 10 noclegów- hotele 3* w pok. 2, 3 osobowych (pokoje 1 osobowe za dopłatą)

– wyżywienie: śniadania i obiadokolacje

– opiekę pilota/ przewodnika z jęz. Polskim

– ubezpieczenie KL-10 000, NNW 2000€, bagaż 200€, OC- 20 000 €

– koszty zwiedzania i lokalnych przewodników

CENA NIE ZAWIERA:

– wydatków własnych, posiłków nie wymienionych w programie

– ubezpieczenia od kosztów rezygnacji – 3,2% wartości imprezy

– ubezpieczenia od chorób przewlekłych

– obligatoryjnej składki na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny 10 zł/os.

UWAGI

  1. Program jest ramowy i kolejność zwiedzania może ulec zmianie.

  2. Wyżywienie, to dwa posiłki w formie bufetu lub serwowane do stolika.

  3. Napoje do kolacji są dodatkowo płatne.

  4. Cena za dziecko 2-12 lat zniżka -700PLN.

  5. Dopłata do pokoju 1 osobowego 450 PLN.

  6. Dokument na podróż: ważny dowód osobisty lub paszport.

  7. Kurs przyjęty do kalkulacji to 4,3.

  8. Oferta została skalkulowana dla grupy minimum 40 osób.

  9. W przypadku wyjazdów pielgrzymkowych cena zawiera codzienną mszę św. oraz opiekę duchową kapłana.

Nawiedzenie figury Św. Michała Archanioła 8-10 listopada 2017

NAWIEDZENIE FIGURY

ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA

Z CUDOWNEJ GROTY OBJAWIEŃ

NA GÓRZE GARGANO

Parafia św. Jadwigi Królowej

Nowy Targ, ul. Ludźmierska 17

8-10 listopada 2017 roku

DZIEŃ PIERWSZY – SRODA 8 listopada 2017

17.30 – Nabożeństwo oczekiwania.

18.00 – Uroczyste powitanie figury św. Michała Archanioła (dzieci, dorośli, proboszcz), Msza św. na rozpoczęcie nawiedzenia.

19.30 – Osobista modlitwa.

20.15 – Film „Między wiarą a kulturą” o objawieniach i Sanktuarium św. Michała na Górze Gargano.

21.00 – Apel Jasnogórski z rozważaniem na zakończenie dnia.

DZIEŃ DRUGI – CZWARTEK 9 listopada 2017

7.00 – Msza św. parafialna.

9.30 – Godzinki ku czci św. Michała Archanioła.

10.00 – Msza św. z odnowieniem przyrzeczeń chrzcielnych i błogosławieństwem osób chorych, samotnych i starszych.

15.00 – Adoracja Najświętszego Sakramentu (15.00 – Koronka do Bożego Miłosierdzia i modlitwy przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła).

15.30 – Spotkanie dla dzieci z błogosławieństwem przy Figurze św. Michała Archanioła.

18.00 – Msza św. z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie z nałogów za przyczyną św. Michała Archanioła z modlitwą wstawienniczą przed Najświętszym Sakramentem.

21.00 – Apel Jasnogórski z rozważaniem na zakończenie dnia( modlitwy na DZIEŃ DOBREJ ŚMIERCI) i procesja z figurą wokół kościoła.

DZIEŃ TRZECI – PIĄTEK 10 listopada 2017

7.00 – Msza św. parafialna.

9.30 – Godzinki ku czci św. Michała Archanioła.

10.00 – Msza św. z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi.

15.00 – Adoracja Najświętszego Sakramentu (Koronka do Bożego Miłosierdzia i modlitwy przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła).

18.00 – Msza św. z Aktem Poświęcenia się św. Michałowi Archaniołowi, pożegnanie figury i zakończenie nawiedzenia.

Po każdej Mszy św. możliwość przyjęcia
Szkaplerza św. Michała Archanioła

Nawiedzenie Figury prowadzi
ks. Robert Ryndak CSMA (kom. 516-945-482)

Ofiary złożone na tacę w czasie Mszy św. w czwartek i w piątek są przeznaczone na rozwój kultu św. Michała Archanioła oraz na dzieła apostolskie Zgromadzenia Księży Michalitów (domy dziecka, szkoły, oratoria, praca misyjna i wydawnicza, budowa kościoła św. Michała Archanioła w Mińsku na Białorusi)

PIEŚNI DO ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA:

PATRONIE NASZ ŚWIĘTY MICHALE

O MICHALE ARCHANIELE

POCHYLONY DO TWYCH STÓP

RESZTA PIEŚNI WG UZNANIA Z WYSŁANYCH MATERIAŁÓW

GODZINKI ORAZ KORONKA UWIELBIENIA BOGA DO ODSŁUCHANIA – http://michalici.pl/peregrynacja_plan

WARTO ZOBACZYĆ JAK WYGLĄDAŁA PEREGRYNACJA:

https://www.youtube.com/watch?v=xDugfDqIVLo

https://www.youtube.com/watch?v=XA7rncxL73I

https://www.youtube.com/watch?v=vCeYQRMA9lU

https://www.youtube.com/watch?v=XqIAydMuZ_w

___________________________

ks. Rafał Szwajca CSMA

Koordynator ds. Peregrynacji Figury św. Michała Archanioła w Polsce

kom. 669-190-409; email: lojzito@wp.pl

Kazanie na pogrzebie śp. Ks. Franciszka Trutego 6.10.2017

Kazanie na pogrzebie śp. Ks. Franciszka Trutego – pożegnanie z parafią św. Jadwigi Królowej w Nowym Targu 6.10.2017

„Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”, podpowiada ks. Jan Twardowski, bystry obserwator życia a takim jest każdy prawdziwy poeta. Spieszmy się bo tylko miłość jest twórcza i ona otwiera drogę do wieczności, szczęśliwej wieczności. Każdy człowiek zasługuje na miłość bo jest Dzieckiem Boga. Czy to sobie uświadamiacie pośród tej wielkiej bieganiny? Bieganiny często za wiatrem bo z tego na co wydajecie pieniądze, w czym pokładacie nadzieje, co jest przedmiotem codziennej troski – zostanie tylko wiatr. Czy uświadamiacie sobie, że jesteście dziećmi Boga samego. Patrząc na wielu nie widać tego. Co zatem jest najważniejsze? Kiedyś młodzież na rekolekcjach wakacyjnych śpiewała piosenkę pt. : Jak w uczniowskim zeszycie: Tę piosenkę bardzo kochał śp. Ks. Kanonik Franciszek Truty. Zresztą on kochał człowieka, kochał młodych ludzi dla których miał czas i pieniądze. Kochał po góralsku a wszyscy wiemy, że to natura skryta i bardzo nieufna dokąd się nie przekona do człowieka. Tę piosenkę śpiewaliśmy na oazie Nowego życia w Wodnej Krystynowie w 1980 roku gdzie będąc diakonem pomagałem w prowadzeniu tych rekolekcji. Ta piosenka streszcza życie i ukochanie naszego czcigodnego zmarłego: Posłuchajmy tekstu: jeszcze piękniejsza jest melodia: „ Jak w uczniowskim zeszycie, jakieś trudne zadanie. Takie trudne jest życie, wielki znak zapytania co jest najważniejsze?, co jest najpiękniejsze?, co prawdziwe?, jedyne?, największe?, za co warto życie dać?. Każdy musi odnaleźć swoją własną odpowiedź – Tylko ten jest szczęśliwy, kto dowiedział się raz. Kochać co dzień od nowa, kochać coraz goręcej, zawsze być blisko Boga, razem iść z Nim przez ten świat. Oddać Bogu swe życie, aby On w nim panował, wielbić Go coraz więcej potem w chwale z Nim żyć.

Tak! ta piosenka każdego dnia śpiewana na modlitwie i na wycieczce, przy ognisku i w autobusie, pozostanie mi na zawsze jako Twój sztandar przyjacielu, kapłanie, współpracowniku i idący przede mną do wieczności kapłanie Franciszku. Odchodzący z tego świata w takie charakterystyczne dni; umierasz w wigilię św. Franciszka z Asyżu, liturgia pogrzebowa rozpoczyna się we wspomnienie św. Siostry Faustyny i I czwartek miesiąca, pogrzebanie Twoje w I piątek miesiąca, dzień Miłosierdzia, dzień czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kochałeś nas po góralsku bez zbędnej wylewności, wiemy, że to będziesz czynił nadal bo każdy prawdziwy góral jest wierny swojej miłości. A powiem Ci, że liczymy na Twoją pomoc bo wiele trudnych spraw w tej parafii trzeba rozwiązywać każdego dnia i na wiele trudności nie umiem znaleźć właściwej odpowiedzi.

Bracia i Siostry żegnamy kapłana, odchodzi ten w którego rękach była moc Boża, moc sakramentów świętych – zwłaszcza moc rozgrzeszania. Trzeba nam podjąć pilną modlitwę aby Pan powołał nowych, przede wszystkim z naszej parafii – bo co z nami będzie gdy braknie tych w których rękach Bóg sam składa klucze królestwa niebieskiego?

Księże Franciszku wracasz do swoich, do swych rodziców o których pamiętałeś, często na cmentarz Klikuszowski wędrowałeś by się modlić. Teraz jesteście razem. Modlimy się za Twoją duszą, Twych rodziców i krewnych których kochałeś i którzy liczyli na Twoją pomoc: „Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen

Słowo podczas mszy św. „im porta” 6.10.2017

Czcigodni i Drodzy

Hic est dies, quam fecit Dominus, exultemus et letemur in ea,” Ps.117,2 To jest dzień który dał nam Pan weselmy się i radujmy się w nim. Księże czy nie pomyliłeś się tak wołając? Stoisz wobec ciała i trumny księdza. Nie! po stokroć nie!!!. Ile razy bowiem odchodzi do Pana wierny strażnik Jego czci i wiary, jego zastępca na ziemi „alter Christus” drugi Chrystus – tyle razy chrześcijanin powinien cieszyć się z jego zwycięstwa nad szatanem, światem, słabością i grzechem.

Urodzony w 1939 roku w Lasku w parafii Klikuszowa, w rodzinie głęboko wierzącej – ojciec należał do Rady Parafialnej, do szkoły średniej uczęszczał w Nowym Targu – było to Liceum Ogólnokształcące im. Seweryna Goszczyńskiego. Wcześnie poznał dar powołania, zrozumiał co to znaczy kapłan po łc. „sacer dos” święty dar – największy dar jaki człowiek może od P. Boga otrzymać. Po góralsku znał się na wartości. Przyjął ten dar z radością a w rodzinie ze zrozumieniem. Seminarium Duchowne Diecezji Krakowskiej ukończył w roku 1962 i przyjął święcenia kapłańskie. Pracował jako wikariusz w Pleszewie i Wieprzu, jako proboszcz w Waksmundzie, Szczyrku, Zabierzowie i Juszczynie. Od 2005 roku przeszedł na emeryturę i jako rezydent pracował w parafii św, Jadwigi Królowej w Nowym Targu. Kapłan niezłomny w zachowaniu surowości życia. Ta surowość życia przyjęta przez niego jako zasada postępowania i dobrowolne umartwienia wycisnęły na nim piętno – widać było gołym okiem, że nie rozkosze są celem jego życia. Przez 12 lat służył tej parafii. Tu przeżył jubileusz 50-lecia kapłaństwa i jak stwierdził z uśmiechem: „próba generalna przed moim pogrzebem wypadła okazale”. Pracował przede wszystkim jako spowiednik, gdzie względem potrzebujących pomocy nigdy nie żałował wysiłku, czasu i własnej pokuty. Wiele razy mówił: „ trzeba się użalić nad ludzką biedą”. Wiedział doskonale jaką wielką mocą obdarzył P. Bóg ręce kapłana. Jak wiele tą mocą można uczynić i chętnie z tej mocy korzystał. Będąc góralem z dziada pradziada nie rozumiał małych i wielkich kompromisów w życiu moralnym, dla niego 2×2 zawsze było 4 bez względu na to kto liczył. Bolał bardzo nad upadkiem wszelkiej odpowiedzialności: zarówno dzieci jak młodzieży jak też i dorosłych a zwłaszcza rodziców. Odpowiedzialności nie tylko za życie wieczne ale także za to codzienne – ziemskie. Już o godz. 5.00 rano wybierał się do kościoła, do konfesjonału a po południu też pierwszy otwierał kościół. Długie godziny pozostawał w kościele na adoracji Najświętszego Sakramentu. Kościół to był jego dom, ten pierwszy w hierarchii ludzkiego mieszkania. Zostawił nam przykład stałości w wierze. Umiłował krzyż i pragnął by inni, by wszyscy – podobnie umiłowali. Ta postawa w zderzeniu z brakiem ludzkiej odpowiedzialności nie zawsze cieszyła się popularnością czy nawet zrozumieniem. Patrząc na krzyż na ołtarzu – proszę popatrzcie i wy teraz – z jednej strony widzimy Chrystusa w męce konania a z drugiej strony jest miejsce puste – to miejsce jest dla kapłana – skoro jest „alter Christus” drugim Chrystusem – to właśnie w tym miejscu ma być rozpięty jak Chrystus. Skoro jest „pontifex” słowo pochodzi od łc. „Pontus facere” to znaczy – czyniący mosty – czyniący mosty pomiędzy P. Bogiem a ludźmi – skoro tak – to bezwzględnie to jest miejsce kapłana. On nigdy nie odwracał krzyża stojącego na ołtarzu miejscem przeznaczonym dla siebie w stronę ludu. On na tym krzyżu zawsze był rozpięty. Był gorliwy w czynieniu tego co czyste i szlachetne. Dobra materialne jakie na przestrzeni miesięcy stawały się jego własnością rozdawał ubogim a zwłaszcza zakonom kontemplacyjnym o których wiedział, że nie mają większych środków do życia. Rodzinie zakomunikował: „testamentu nie mam bo nic nie mam”. Jako proboszcz po przeglądnięciu jego mieszkania muszę stwierdzić, że to prawda. Wiedział, że przebywanie z Chrystusem na krzyżu jest szczęściem człowieka. Przez wielu także z nas tak gwałtownie odrzucanym a jednak dobrem jedynym i najwyższym. Zauważył to ksiądz kardynał. Za swą gorliwa pracę został odznaczony przez księdza kardynała Franciszka godnością Kanonika. Odszedł do Pana w wigilię wspomnienia św. Franciszka którego, tak wiernie usiłował naśladować.

Bracia i Siostry to słowo o księdzu kanoniku a teraz słowo do nas – co chce nam Pan przez to wydarzenie jakim jest rozstanie z kapłanem powiedzieć? : Nasza Ojczyzna jest w niebie. Spotkamy się tam wszyscy wiernie pełniący Boże przykazania w szczęściu wiecznym. Wiemy jak wyglądają Prawa Pańskie zostaje modlitwa by nigdy nie brakło nam sił. Święty Franciszek w którego wspomnienie ks. kanonik odszedł z tego świata, św. Siostra Faustyna w której wspomnienie wprowadzamy ciało ks. Franciszka do kościoła rozpoczynając liturgię pogrzebową potwierdzają nam słowo św. Pawła „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia” Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie a światłość wiekuista niechaj Mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

Zmarł ks. Franciszek Truty

W dniu 3.10.2017 o godz. 19.30 odszedł do Pana ks. kanonik Franciszek Truty rezydent parafii św. Jadwigi Królowej w Nowym Targu. Uroczystości pogrzebowe w parafii św. Jadwigi:

  • czwartek (5 października) od godz. 15.00 wprowadzenia Zmarłego do kościoła o godz. 16.00 msza św. „im porta” pod przewodnictwem J.E. Ks. Biskupa Jana Szkodonia
  • piątek (6 października) o godz. 13.00 msza św. pożegnania w parafii św. Jadwigi Królowej i przewiezienie Zmarłego do parafii św. Marcina w Klikuszowej gdzie o godz. 15.00 pod przewodnictwem J.E.Księdza kardynała Stanisława Dziwisza zostanie odprawiona msza św. po czym odprowadzimy ciało Czcigodnego kapłana na miejsce spoczynku na cmentarzu parafialnym w Klikuszowej zgodnie z Jego życzeniem.